Moje kropkowane życie
RSS
poniedziałek, 11 lipca 2011
I mamy wreszcie wakacje

Hejeczka wszystkim. W końcu wakacje, czas w którym można nieco wypocząć i pomyśleć nad taką sprawą, jaką jest życiowa droga – czy się faktycznie wybrało dobrze, czy nie ma czegoś co można by ulepszyć czy też jakiegoś hobby, za które chciało się zabrać bądź też jakiejś aktywności fizycznej. Tak czy owak, moim obecnym problemem jest gdzie się wybrać – zagranica czy zostać w Polsce. Jak zagranica, to gdzie, a jak Polska to znowu góry czy morze? Nie wątpię, że wiele jest osób w mojej sytuacji, ale jestem praktycznie świeżo po sesji i własnym „piekle egzaminacyjnym”, także mam przynajmniej miesiąc na spokojne zastanowienie się. Wyjechałabym raczej gdzieś w okolicach sierpnia, bo już wtedy pogoda jest w miarę ustabilizowana i nie jest aż tak gorąco.

Co można robić przez następny miesiąc..hmmmm, dobre pytanie. Ostatnio bierze mnie na rysowanie – jest to ogólnie fajne zajęcie, a taka mała ciekawostka, że moja trochę starsza wielce ukochana siostra jest po studiach związanych ze sztuką i malowaniem (nie jestem w stanie przywołać nazwy wydziału) i ogólnie jest artystką. Parę miesięcy temu nawet sprawiła sobie taki cudowny wynalazek jakim jest tablet graficzny. Jako, że pojechała ona z mężem i córeczką do cieplutkich obecnie Włoch, pozwoliłam sobie pożyczyć od niej to wspaniałe urządzenie – nie spodziewałam się, że rysowanie po takim „czymś” może sprawiać tyle frajdy. Ogólnie nigdy nie zajmowałam się tak bardziej poważnie rysunkiem dlatego zastanawiam się czy nie zapisać się na jakiś kurs albo sprawić sobie jakąś książkę na ten temat.

Poza tym to co – obecne mam sporo czas na różnego rodzaju przemyślenia i odrobienie z rzeczami, zwłaszcza, że następne miesiące będą miały nieprawdopodobny wpływ na następne kilka lat życia, z tego też względu nie jest jakimś złym pomysłem, żeby powalczyć się i dać z siebie ile tylko się da – cóż innego mi właściwie pozostaje. Prawda jest taka, że to co mi pomaga straszliwie zasypiać i wstawać jest duży, osiągalny cel. Uwierzcie mi moi drodzy, że świadomość, że jest po co żyć jest naprawdę tym, co nam jest naprawdę w życiu potrzebne. Bez motywacji nie zajdzie się donikąd i – cytując klasyka – „nie będzie niczego”. Z tych też powodów niezastąpione jest dzień w dzień motywowanie się do działania i nie zapominać o tym co jest dla nas rzeczywiście w życiu ważne i o to generalnie walczyć. Dzięki między innymi tego rodzaju myśleniem, możemy bez jakiś większych przeszkód utrzymać przez dłuższy czas w doskonałym i pełnym energii nastroju, co zaowocuje rozwalaniem z wielką energią przeszkód jakie są przed nami w życiu stawiane.

Z tego ostatnio zauważyłam, jak ma się większy problem z powrotem do tego znanego kiedyś „ja”, genialna po prostu jest muzyka. Muzyka, którą się delektowało te dwa lata temu czy też jakiś czas wcześniej  – ogólnie rzecz biorąc coś w stylu dziennika bądź też pamiętnika, który daje nam możliwość na przyjrzenie się czasowi który ostatnio minął i zrozumienie, dlaczego się jest w takim czy innym nastroju i co możemy zrobić by poczuć się lepiej. Jest  to o tyle dobre, że w ogólnie z tego typu problemami mamy kontakt praktycznie codziennie i nie jest złym pomysłem poszukanie tej personalnej metody na „przegrupowanie się”.

Na co to teraz z tego co widzę, trzeba ogólnie „zacząć od nowa”, czyli przywołać sobie, w wszystko co nami kieruje i prostu wrócić do siebie. Inna sprawa, że jestem tragicznie azmęczona , gdyż nie odnalazłam jeszcze jakiegoś normalnego spokoju po ostatnich 30-40 dniach pełnych egzaminów. Ale na pewno dam radę, w końcu jakoś przeżyłam te ostatnie 20 lat.



16:38, dariax23
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 czerwca 2010
kilka ciepłych dni

Witam serdecznie na moim blogu, przykro mi że nie pisałam ostatnio ale byłam nieco zajęta a jak czlowiek zajety to wiecie jak jest nie? Ni ma czasu na to, ni ma czasu na tamto i ogólnie czuje się do bani. Nie mogłam się doczekać w końcu tego okresu jaki przed nami czyli Wakacji!! Sami z resztą pamietacie jaki był kwiecień, jaki był maj ciągle padało i naprawdę miałam ochotę dać sobie po prostu łeb albo w lepszym wariancie po prostu wyjechać daleko, daleko stąd... Na szczęście jest już czerwiec, co ja mówie - jest już nawet lipiec! Dzięki czemu w końcu możemy relaksować się słońcu, porobić zakupy - sezon super, ekstra, hiper - promocji już czas!  Jak see ( o tak SEE) pomyślę ile jest pieniędzy do wydania na moej łachy to po prostu aż chce się żyć i to 200 lat :) !!! W sumie chce mi się żyć nie tylko z tego powodu tak szczerze mówiąc. Jestem ostatnio ze wszystkiego bardzo zadowolona - to muszę przyznać no i sam wiecie jak to jest.

Jestem praktycznie po sesji i ,ozpoczeł się w końcu wspaniały okres wakacji i wypoczynku tak więc już kreślę ambitne plany. Kurcze pieczone największy ostatnio problem to mam ja z kasą która niestety ma to do siebie że się wzbiera i wypływa z kieszeniu jakbym miała parafrasować jednego z naszych czołowych polityków. jest kilka opcji w tym Sardynia albo Sycylia albo Hiszpania. Mam jeszcze trochę czasu żeby zastanowić się gdzie wyjechać więc na spokojnie zajme się tym tematem w tym tygodniu. Szczerze mówiąc kończy się jeden z najcięższych okresów w moim życiu.  Przede wszystkim trzeba umieć słuchać siebie, odkryłam że jestem dość wrażliwą osobą i nie mogę siedzieć zbyt wiele czasu w galeriach czy tym podobnych miejsach. Z natury jestem bardzo pracowita, dlatego też od jakiegoś czasu mam problem z właściwym wypoczynkiem. No bo jak normalnie wypoczywać w sytuacji kiedy praktycznie non stop się pracuje? W takich momentach liczy się wszystko co jest w stanie choć trochę poprawić Twój humor. Każda chwila jest cenna i jeśli np masz czas albo jedziesz środkiem komunikacji miejskiej, po prostu weź książke i poczytać coś interesującego. Jeśli masz problemy z hałasem, weź sobie stopery do uszu. Będzie Ci o wiele lepiej w autobusie czy tramwaju :)

19:32, dariax23
Link Dodaj komentarz »
sobota, 31 października 2009
Znowu ta beznadziejna jesień

nie znosze jesieni. Po prostu totalnie nie cierpie. Kto coś takiego wogóle wymyślił? jest szaro, paskudnie i depresyjnie? pytam się więc za jakie grzechy? Polske pasowałoby przenieść w jakąś inną strefe klimatyczną bo biorąc pod uwagę absolutny brak słońca, daje mi on naprawde paskudnie w kość. I jak iść przez ulice z uśmiechem jak nawet pogoda ciągnie Cie w dół? Nie mówie że jest zupełnie źle ale fajnie byłoby jakby było tak jak dzisiaj ciągle. Bo dzisial był naprawdę piękny dzień. Mam pracę przed komputerem i naprawdę ciężko mi ostatnio wyżyć w takich warunkach. Dobrze że mam kota, chociaż on mnie ciągnie w góre. Noi jedzenie! Jedzenie poprawia humor i potrafi naprawde podnieść! Słyszałam tylko ostatnio że osoby które maja niskie poczucie własnej wartości stawiają na jedzenie i seks żeby poprawić sobie humor...heh...no cóż jest to naprawde interesująca teoria. W sumie nie mam jakiegoś niskiego poczucia własnej wartości ale biorąc pod uwagę moje depresyjne nastroje, bywa czasami źle...nic mi się nie chce a jedyne o czym marze to - zupełne nic. Nie chce mi się nawet marzyć.

Kończe i zmykam, w kazdym razie liczę że następny rok będzie lepszy niż ten, oczywiście nie chce narzekać ale ten był rzeczywiście nieco dziwny...

Pozdrawiam

18:13, dariax23
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 czerwca 2009
Sesja sesja i po sesji

Nawet nie wiecie jak się ciesze że w końcu jest po sesji. Ha własnie ją skończyłam i moge w spokoju przygotowywać sie do wyjazdu na wakacje, których to pragne od wielu miesięcy. Mam nadzieje ze juz wkrótce uda mi się wyjechać, specjalnie odkladałam pieniądze na ten wyjazd by móc sie rozerwać przynajmnie przez 2 tygodnie na jakiejs spokojnej plazy. Nie ma to jak wypoczynek, spacery i inne pierdułki które można robić podczas urlopu. Sesja sie skonczyla i musze przyznac ze poszła tak sobie, udało mi się dostać 5 z jednego egzaminu, w sumie był prosty ale uczyłam się dość intensywnie. Z drugiej strony zawalilam inny egzamin i od razu udało sie poprawić go na 3. Szkoda bo liczyłam na 5. Jednak kobieta była taka że jak sie nie napiało imienia danej osoby tylko samo nazwisko, dawało 0 punktów :/ w ten sposób straciłam ich calą mase. Niestety.

No ale juz po wszystkim więc mogę zająć się w spokoju tym co trzeba czyli wypoczynkiem. Wam tez to radze zrobić. 3majcie sie!!

13:38, dariax23
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 kwietnia 2009
weekend! i to dlugi!

Witam witam! Jest środek tygodnia i ogólnie jakoś tak średniawo jest ale już niebawem długi weekend panowie i panie! W koncu bedziemy mogli uciec od głupich teściów (nie mówie o swoich :P), od głupich motorniczych ktorzy mają manie prześladowcze (nie pytajcie dlaczego tak pisze :/) czy glupich profesorów na UJ którzy rzucają książkami o ziemie ze słowami "z czym pani mi tu przychodzi, ta książka to gówno" - tym bardziej nie pytajcie mnie o to...masakra..w kazdym razie jest milion powodów by nawiać z wielkiego, miejskiego syfu. Po prostu uciec i mieć wszystko centralnie i głęboko w duuuuużym poważani :P a co? ha.

No wiec ja juz sobie wszystko zaplanowałam. Wpierw zawoja i domek w lesie, tylko ja i mój chomik morderca! Posiedze sobie, wyalienuje sie na maxa i niczego juz nie bede potrzebowała, naprawde. Aha kupie sobie jeszcze kilka butelek wina by móc nieco zapić na lepszy sen :-)

A co poza tym u mnie, a no ostatnio pisalam o tym kryzysie. Zastanawiam sie dalej nad tym wszystkim. Jakoś nie specjalnie mi się to wszystko podoba. Duzo w tym wszystkim propagandy i wciskanie ludziom kitu. Moze to byc de facto bardziej kryzys wirtualny niz realny.. kto wie. Jedno jest pewne ze my jako Polska, dostajemy i dostaniemy ostro w d....e. Oczywisice propaganda swoje ale ...

czas pokaze...

22:19, dariax23
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 marca 2009
Brrr kryzysik..

Ehhh witam was. Jestem totalnie dzisiaj umęczona. W mojej firmie planują zwolnienia i sama nie wiem jak najbliższą moja przełoży będzie wyglądać...tyle gadania o cudach i co z tego wyszło panie premierze??co?? a tu się okazuje że zamiast cudu gospodarczego mamy stagnacje i zwolnienia. A oni nam gadają że się dobrze trzymamy. Sama nie wiem ile w tym prawdy a ile propagadny i zwyczajnego kłamstwa. Pamiętam jak oglądałam na jednej ze stacji która mieni się biznesową, w której wesoły ekspert stwierdził że po 15 listopada będzie po kryzysie...znakomicie przewidział sytuacje i co? ano ten wesoły jegomość jest dalej ekspertem tej stacji, jest zapraszany na wywiady i udziela się dalej.

Fantastycznie! Ekonomiści to chyba jakaś wyjątkowo dziwna rasa ludzi, bo wczoraj czytam a tu się okazuje że jeden z banków amerykańskich który dostał dość potężną dawkę kapitału od państwa, wypłaca premie dla całej centrali banku tzn wszystkich ekonomistów którzy są współwinni sytuacji banku i ile? 450 milionów dolarów premii. Brawo po prostu wspaniale! A niech ten bank padnie w p....u! No nic mam nadzieje że mimo wszystko sytuacja w Polsce się poprawi bo nie mam zamiaru znowu szukać pracy i się denerwować. W końcu człowiek potrzebuje stabilizacji w życiu a nie dodatkowego stresu...

Jeszcze mamy wejść do strefy Euro za jakiś czas..świetnie że mamy wyraźny cel ale czy w tym całym kryzysie opłaca się to wszystko? Tym razem muszę się zgodzić z ekspertami że przy tak niestabilnej sytuacji gospodarczej, ładowanie się Euro może nam zaszkodzić. Szczególnie ten okres przejściowy jest niezbyt ciekawy, gdzie waluta musi być stabilna w określonych widełkach..

no ale nic czas pokaże, hehe rozgadałam się dzisiaj - chyba za dużo o tym kryzysie piszą ;p

pozdrawiam i do nastepnego razu!

22:43, dariax23
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 marca 2009
Kropkowane życie
Ile mam kropek to moja sprawa drogi gościu. Z resztą to nie ładnie pytać ile mam latek...Nie, nie mam 82 lat, to bardziej mój rocznik a biedronka czemu? nie, nie dlatego że jestem owadem i nie dlatego że kocham owady czy nie wiem. Po prostu biedronka. Czy jest cos bardziej prostszego niz po prostu biedronka bez powodu?
Ehh jestem cała zmęczona w tym momencie, lataniem tu i tam i przynoszeniem szczęscia ludziom. Co dziwne nie jestem mała biedronką tylko taką troche większą :-)
Jeśli lubisz taniec, spiew to zapraszam do czytania moich postów. W koncu to nic trudnego prawda? po prostu taniec i spiew. Czego chcieć więcej poza tym? No nie wiem sama. Jestem licealistką przed maturą i poszukuje straconego czasu a moim ojcem jest wiatr i łąką a matką powietrze i słonce heh.
Po prostu zaglądaj tu czasem. Jesli nie masz czasu to po prostu go znajdz i mnie odwiedz :-)
pozdrawiam

Ps Zadaj mi pytanie a ja na nie chetnie odpowiem. Po prostu zostaw mi komentarza a w nim zadaj pytanie, to chyba nic trudnego prawda mój drogi kolego? Po prostu nie marudz i zostaw pytanie, gdy mnie tu nie zastaniesz - odpisze bardzo prędko bo tak mam, że gdy mam czas to go dam.
Uff jestem już zmęczona, wale w kimono i nie ma siły by jakaś siła mnie zwlokła z łóżka przed 10 rano heh. Leże spie i niech się po prostu dzieje co się ma dziać po prostu. Jedno jest pewne - nie cierpie, nie nawidze i nigdy nie przyzwyczaje sie do wczesnego wstawania :/ to potworne :/ jak mozna ludzi zmuszac do wstawania o 8 rano?? porażka! Ja musze spać zeby sie dobrze czuć. Co prawda mogę pracować i pracować ale musze byc wypoczęta inaczej gryże i kopie i drapie i jestem bardzo agresywna i nieznośna.
Poranek jest dla kur, niech sobie wstają - ja jestem czlowiekiem i wstaje o 12 ;p w samo południe- jak na westernie - tyle że ja śpie ;)
3majcie sie !
20:30, dariax23
Link Dodaj komentarz »